Jeszcze nowsze rzeczy

Jeszcze nowsze rzeczy – czyli pierwszy wpis na blogu. Wpis o tym, że choć tafla wydaje się być spokojna, pod powierzchnią zawsze bulgocze i zawsze jest zmaganie – takie pozytywne.

Kiedy tylko opadnie kurz po nowym singlu, natychmiast wchodzę do studia i zabieram się za pracę nad kolejną piosenką. Jak sami wiecie, brak koncertów i ogólnie szalone okoliczności składają się, na wyjątkowo paskudną rzeczywistość. Dlatego wydanie pełnego albumu jest najnormalniej w świecie niemożliwe (bynajmniej nie dla mnie). Postawiłem więc, zmuszony przez okoliczności na stopniowe wydawanie singli, ostro pracując i licząc na to, że sprawy w końcu poukładają się tak, bym mógł zakończyć etap „Ghost Chili” i zabrać się za kolejny rozdział, który notabene już jest w ruchu.

Pieczę nad brzmieniem i kolorytem zarówno „Ghost Chilli” jak i rzeczy przyszłych niezmiennie sprawuje Mirek Stępień. Mirek to człowiek któremu nauczyłem się ufać, a który dzięki swojemu warsztatowi i olbrzymiej wiedzy potrafił wyciągnąć to co najlepsze z moich melodii i pomysłów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *